Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
75 postów 8 komentarzy

„Morowe powietrze”- dżuma, która wracała kilkakrotnie na Podlasie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wojna ze Szwedami, wojna domowa, głód, epidemia cholery doprowadziły do spustoszenia całego Podlasia. Epidemia dżumy została przywleczona na te tereny przez wojska szwedzkie. „Morowe powietrze”- tak nazywano dżumę, wracało kilkakrotnie.

 

 

Wielkim ryzykiem byłoby określenie daty, kiedy to Parafia Prawosławna w Pasynkach przyjęła unię. Jednak jest wielce prawdopodobne, iż nastąpiło to w czasie, kiedy większość parafii diecezji grodzieńskiej przyjmowała unię. O tym okresie parafii i wsi Pasynki przekazy historyczne nic nie mówią.

 Istnieje zapis z XVII w. o „jednowłókowym” wyposażeniu cerkwi. Wciąż nie udało się odzyskać zagarniętych przez administracje dworską dóbr ziemskich. Lustracja z 1628r. jest pierwszym spisem ludności wsi Pasynki. De facto nie jest to spis ludności, a spis użytkowników gruntów na tym terytorium. Z dokumentu wynika, iż właścicielami dóbr ziemskich byli często mieszkańcy innych terenów. Najwięcej z odległych o 15 km Orli i Narwi. W 1628r. stosunki własnościowe uległy radykalnej zmianie. Zauważalne jest bardzo duże rozdrobnienie ról przy równoczesnym powiększeniu areału przez miejscowe elity. Szczególnie wzrósł stan posiadania wójtów, i tak wójt wsi Zubowo posiadał już pięć włók ziemi, a wsi Krywiatycze- cztery. Imiona gospodarzy jednoznacznie wskazują na ich ruskie pochodzenie; Daniło, Michałko, Pawłusza. Faktem jest, iż byli ochrzczeni w cerkwi jeszcze przez przyjęciem unii w 1596 roku.

           Okres stabilizacji i względnego spokoju nie trwał jednak długo. W 1655r. zaczęły się niepokoje, a co za tym idzie stagnacja gospodarcza. Wojna, przemarsz różnych wojsk, epidemia spowodowały, iż zaczęło brakować ludzi i zwierząt gospodarskich. Znaczna część gospodarstw popadła w ruinę. Pasynki były wszak położone przy ważnych traktach komunikacyjnych prowadzących z Bielska na Litwę. Przez Pasynki z całą pewnością przejeżdżał do swych dóbr na Litwie książę Bogusław Radziwiłł, który jak wiemy w 1655r. stał stronnikiem Szwedów. Najpewniej przez Pasynki traktem królewskim w 1656r. przemieszczał się pułk litewski Pawła Sapiehy. Wojewoda Witebski musiał przeciwstawić czoło wojskom księcia Radziwiłła i ochraniał dobra królewskie. Dramatyczny dla wsi Pasynki oraz tych terenów był rok 1657. Wtedy to na te tereny wkroczyły wojska szwedzkie wraz z oddziałami węgierskimi Jerzego III Rakoczego. Mieszkańcy zmuszeni byli uciekać na północ oraz do niedalekiej Puszczy Białowieskiej. Wielu mieszkańców zginęło, najeźdźcy spalili wiele okolicznych zagród i dokonali spustoszenia tych ziem.

Kolejnym ciosem dla i tak już zdziesiątkowanej ludności był najazd wojsk moskiewskich w latach 1659-1660 oraz kontratak wojsk litewsko-polskich. Tereny wsi Pasynki praktycznie zamarły. Zostało około 15% ludności oraz kilka „jako tako” funkcjonujących gospodarstw. Lustracja sporządzona po tym tragicznym okresie w 1664r. ukazuje nam stopień wyniszczenia. I tak w niedalekich Pilipkach było tylko dwóch gospodarzy, którzy zagospodarowali półwłóki. Podobna sytuacja była również we wsi Pasynki. Spustoszenia dokonała też szalejąca epidemia. Na „uroczysku Dubrowka” znajduje się zachowany krzyż upamiętniający ofiary wojen i epidemii. Na kamiennym cokole zachowane są daty 1637r i 1861r. Pierwsza potwierdza, iż w tym czasie było to miejsce pochówku, a druga datę ufundowania pomnika, obelisku. Lustracja z 1664r. nie podaje strat wojennych w Pasynkach. Dowiadujemy się jedynie, że została wydzielona jedna włóka wybraniecka. Jej właściciel uczestniczył zapewne w niedawnych zmaganiach wojennych i z całą pewnością była to gratyfikacja za poniesiony trud. Jak wszyscy wybrańcy zwolniony był od podatków i innych zobowiązań wobec starostwa, którego administratorem był wówczas, Krzysztof Sapieha krajczy Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Wiek XVII, a szczególnie ostatnia dekada okazała się najbardziej okrutnym okresem dla Pasynek. Wojna ze Szwedami, wojna domowa, głód, epidemia cholery doprowadziły do spustoszenia nie tylko tych terenów, ale i całego Podlasia. Dużym wyzwaniem była epidemia dżumy w latach 1704-1714, która została przywleczona na te tereny przez wojska szwedzkie. „Morowe powietrze”- tak nazywano dżumę, wracało kilkakrotnie. Najwięcej ludzi pochłonęła w 1710r. nie znamy dokładnej liczby ofiar, ale z zachowanych śladów cmentarzy wynika, iż liczba była znaczna. Do dnia dzisiejszego zachowały się krzyże ustawione na miejscach pochówku zmarłych. Wiemy tylko, iż ognisko epidemii znajdowało się w okolicznych Hołodach, z których rozprzestrzeniało się na okoliczne wsie w tym także na Pasynki.

KOMENTARZE

  • @ AUTORKA - DZIEKI ZA CENNY TEKST HISTORYCZNY
    Historia Podlasia, szczegolnie tego prawoslawnego, nie wydaje sie dobrze znana w reszcie Polski. A to bardzo wazna i fascynujaca historia.
    Prosze o wiecej.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY